Czas wolny dzieci | 26 września 2008 14:32   dodajdo

Dziecko w świecie gier komputerowych

Najprościej grę komputerową można zdefiniować jako określony komputerowy program interakcyjny, za pośrednictwem którego gracz ma możliwość przyjemnie spędzić wolny czas. Gra nie jest tylko bierną rozrywką, ale wymaga interakcji ze strony gracza, czyli musi on być aktywny podczas gry. Jednocześnie gra ma jedno najważniejsze przeznaczenie - ma sprawić przyjemność grającemu - przyjemność za wszelką, często nawet najwyższą cenę. Już pierwszy kontakt z grą, oglądanie animacji, towarzyszących grze dźwięków i obrazów dowodzi, że większość z nich nasycona jest agresją. Gry zachęcają najczęściej do "pokonania", "zgładzenia", "zabicia", "eliminacji", bądź przynajmniej "porządnego skopania" przeciwnika. Coraz liczniejsze badania naukowe dowodzą, że użytkownicy agresywnych gier są bardziej agresywni, mają mniejszą wrażliwość emocjonalną oraz są mniej dojrzali emocjonalnie i społecznie niż ich rówieśnicy, którzy rzadziej przesiadują przed komputerem. Zajęte grą i bezustanną pogonią za kolejnymi punktami dziecko po prostu nie ma czasu na normalny kontakt z rówieśnikiem, zabawę, rozmowę, spacer czy wycieczkę rowerową. Współczesne dzieci tracą przed komputerem cenny czas przeznaczony na aktywność twórczą, sport, wypoczynek i naukę. W zamian za to dostają sztucznie spreparowany świat kolorowych iluzji, który często wywołuje negatywne emocje i kształtuje niewłaściwe postawy. Okazuje się, że im częściej dziecko korzysta z gier komputerowych, tym rzadziej (z uwagi na brak czasu) wykonuje inne zajęcia, takie jak nauka, czytanie książek, uprawianie sportu, ruch na świeżym powietrzu, majsterkowanie, zabawa z rówieśnikami czy odpoczynek. Obserwujemy wręcz efekt wyporności - ograniczenie czasu poświęconego na działania rzeczywiste na rzecz nabywania doświadczeń, jakich odbiorcy dostarcza świat wirtualny. Mniej agresywne są dzieci korzystające z właściwie dobranych gier komputerowych oraz te, które korzystają z komputera w sposób zorganizowany (okazjonalnie, z wyraźnym określeniem granic czasowych i zasada korzystania). Im mniej kontrolowane jest korzystanie z gier komputerowych, im młodszy jest ich użytkownik i im mniej czasu poświęcają mu rodzice - tym bardziej narażony jest na powielanie agresywnych zachowań i identyfikowanie się z brutalnymi bohaterami gier. Dla dzieci w wieku przedszkolnym gry komputerowe stanowią istotny składnik wirtualnego świata, a rozrywka komputerowa często przewyższa inne formy zabawy i spędzania wolnego czasu. Jej atrakcyjność wynika z wielu cech różniących świat wirtualny od rzeczywistego. Ten pierwszy jest dokładny, idealny, zgodny z oczekiwaniami dziecka, które raz chce się cieszyć, innym razem bać. Raz jest walczącym rycerzem, innym razem brutalnym łowcą skarbów albo księżniczką. Dodatkowo nad światem wirtualnym dziecko może panować, może go w dowolnej chwili odtworzyć lub wyłączyć. Może decydować, wybierać, zapisywać. Na tym tle świat realny nie jest tak atrakcyjny. Wymaga wysiłku fizycznego, intelektualnego, emocjonalnego. Nie zawsze natychmiast spełnia potrzeby i marzenia dziecka. Nie można nim rządzić, dlatego wybór gry komputerowej wydaje się dziecku oczywisty. Nie należy jednak traktować gier komputerowych jako zjawiska jednostronnego, pozbawiającego zupełnie jakichkolwiek zalet. Dobrze dobrane i użyte mogą mieć rozliczne walory. Wychowawcza rola gier komputerowych przejawia się w wykorzystaniu podstawowych mechanizmów socjalizacyjnych, takich jak: naśladownictwo, modelowanie, identyfikacja, wzmocnienia pozytywne i negatywne oraz trening. Przedstawienie w grach różnych zachowań bohaterów zachęca graczy do ich odwzorowania. Początkowo jest to naśladowanie, następnie identyfikowanie norm i postaw reprezentowanych przez bohatera gry. Grze towarzyszy także trening zachowań, oparty na ich powtarzaniu. Grami komputerowymi, które pozytywnie wpływają na rozwój umysłowy dziecka, są takie gry, w których, aby osiągnąć sukces, należy mieć i umieć wykorzystywać wiedzę z różnych dziedzin życia - biologii, genetyki, matematyki, historii, ekonomii, planowania przestrzennego, ekologii, dlatego w tym względzie takie gry idą w sukurs szkole i nauczycielom. Sposobem na walkę z "trzecia siłą", oddziałującą na dzieci, jest staranne analizowanie zawartości twardych dysków komputerów Waszych pociech, a także kontrola ich wycieczek internetowych. Dobrze jest też samemu rozegrać partię gry, aby zorientować się, co takiego oferuje ona naszemu dziecku. Znaczenie wiedzy rodziców na temat gier komputerowych stale rośnie, ponieważ aktualnie gry stają się powszechną formą rozrywki, która przekracza wszelkie kulturowe, pokoleniowe czy ekonomiczne bariery. Na podstawie: Pod red. W. Tuszyńskiej - Boguckej, Media - przyjaciel czy wróg dziecka. eMpi2, Poznań 2006

Komentarze

  1. Dzieci i gry komputerowe | Polygamia napisał(a) :

    […] o grach wideo i zwykle mówi on o wszelakich zagrożeniach. Tym razem tekst pojawił się na Lekcjach Wychowania, czyli blogu jednej ze studentek pedagogiki i psychologi. Generalnie gry są wg autorki złe. […]

  2. psycholudens napisał(a) :

    Witam,
    Cieszę się, że ktoś podejmuje temat dzieci i gier, gdyż mam wrażenie, że jest to nadal obszar w którym badania prowadzone są dość niemrawo.
    Sam jestem psychologiem, więc pozwolę sobie na małą polemikę 😉

    Moim zdaniem zdecydowanie zbyt często koncentrujemy się na tym, co w grach wyskakuje na plan pierwszy, czyli problem możliwości modelowania zachowań agresywnych. Fakt – twórcy gier chcą zaangażować klientów oferując zestaw emocjonalny, który jest stosunkowo łatwy do wygenerowania. Natomiast nie jest to problem specyficzny dla gier komputerowych. Zwykłe wiadomości telewizyjne oferują często dokładnie ten sam zestaw bodźców emocjogennych, nie wspominając już o następującym po wiadomościach filmie fabularnym. Związek gry – agresja wydaje mi się zatem iluzoryczny i nie sięgający istoty problemu.
    Proszę zwrócić uwagę, że wiele dziecięcych gier, takich choćby jak zwykły podwórkowy „berek” też ma na celu eliminację i pokonanie przeciwnika – a to nas już nie razi, gdyż ma familiarną formę.

    W analizie gier zwróciłbym raczej uwagę na wątek, który pojawia się też w tym wpisie – kwestię możliwości kontrolowania otoczenia przez dziecko. Możliwość uzyskania wysokiego stopnia kontroli nad otoczeniem jest faktycznie czymś, co jest dla gier komputerowych specyficzne. Tego nie posiadają media nie interaktywne, gdyż tam jesteśmy jedynie biernym odbiorcą przekazu. Tego nie posiadają też gry wieloosobowe (nawet, w pewnym stopniu komputerowe gry wieloosobowe), gdyż współzawodnictwo z innymi dzieciakami z konieczności wprowadza element nieprzewidywalności i utraty kontroli.

    Zdobycie poczucia kontroli nad własnym fragmentem rzeczywistości wydaje mi się szczególnie istotnym czynnikiem motywującym nasze zachowanie. Nie dziwi mnie zatem energia jaką są w stanie poświęcić dzieciaki na opanowanie wirtualnego świata gry. Świata, który jest tak skonstruowany przez twórców, by po odpowiednim czasie ćwiczeń dało się go opanować – czyli przejść grę.

    Jeśli połączymy następujący zestaw: dziecko, którego rodzice nie mają czasu/chęci/umiejętności na ułatwienie mu poznawczego opanowania współczesnej rzeczywistości (także wirtualnej!) oraz grę komputerową, która została tak zaprogramowana by była do opanowania przez każdego, kto potrafi przyciskać 4 klawisze, to faktycznie mamy mieszankę wybuchową.

    Problemem myślę, jest to, że nawet perfekcyjne opanowanie świata typowej jednoosobowej gry komputerowej w niewielkim stopniu przekłada się na opanowanie normalnej rzeczywistości społecznej. W rzeczywistości społecznej (także wirtualnej) przeciwnicy „nie dają się” tak łatwo pokonać/przekonać/przewidzieć. Czas spędzony na opanowanie świata interakcji z maszyną nie przyniesie dziecku benefitów poza światem gry, gdyż organizmy to nie maszyny.

    Proponuję zatem żebyśmy w komentarzach na temat gier komputerowych odchodzili od standardowego problemu „agresji” i „modelowania”, a kierowali się raczej ku znacznie poważniejszemu problemowi uzależnienia od doskonalenia interakcji z przewidywalną maszyną.

    Dla mnie świat wirtualnych relacji z innymi ludźmi dąży do tego samego stopnia „realności”, co obecna forma kontaktów interpersonalnych. Zmienia się tylko forma przetwarzania bodźców. Przeraża mnie natomiast wizja dzieciaków przyzwyczajonych do tego, że najbardziej satysfakcjonującą „osobą” do interakcji jest maszyna.

    Pozdrawiam serdecznie,
    ŁT

  3. XAM » Blog Archive » Dzieci i gry komputerowe napisał(a) :

    […] o grach wideo i zwykle mówi on o wszelakich zagrożeniach. Tym razem tekst pojawił się na Lekcjach Wychowania, czyli blogu jednej ze studentek pedagogiki i psychologi. Generalnie gry są wg autorki złe. […]

  4. Bosze napisał(a) :

    To że rodzice w dzisiejszych czasach nie potrafią wychowywać dzieci jest prawdą, szukacie tylko rzeczy na które można zwalić zachowanie waszego dziecka. Bo „gra w brutalne gry”, „ogląda głupie bajki” itd. Zrozumcie że tak na prawdę winna leży po waszej stronie i metody wychowawcze „super niani” się nie sprawdzają.
    I chciałbym abyście swoje wiadomości poparli jakimikolwiek faktami, napisaliście że „badania naukowe dowodzą” – gówno prawda, badania naukowe dowodzą że nawet brutalne gry komputerowe nie powodują żadnych negatywnych skutków, potwierdziły za to że takie gry mogą mieć POZYTYWNE skutki.

    Więc proszę nie piszcie debilizmów jeśli nie macie pojęcia o rzeczy, lepiej weźcie się za wychowanie swoich pociech a nie szukajcie dziury w całym… Bosze…

  5. Леонид napisał(a) :

    Конечно, никогда нельзя быть уверенным. (Oczywiście nigdy nie można być pewnym)

  6. Bajki Ucząi Wychowują napisał(a) :

    Polecam dział z bajkami edukacyjnymi.

  7. Anka napisał(a) :

    Jestem matką 9-letniej dziewczynki i bardzo poważnie traktuje temat gier komputerowych. Uważam, że gry mogą uzależniać, a brutalne gry powodują wzrost agresywnego zachowania wśród dzieci. Kontroluję zatem w co gra moje dziecko i wyznaczałam tez córci dzienny limit na komputer. Jeżeli odrobi lekcje to wtedy może grać godzinkę, a w weekendy trochę dużej. Akurat teraz gra w różne ubieranki, przebieranki, bawi się w fryzjera. Uważam, że takie gry nie są szkodliwe. Polecam każdej mamie gry podobne do tych z tej strony: http://gryubieranki.tv/

Dodaj komentarz