Czas wolny | 26 listopada 2010 13:41   dodajdo

Sposób na jesień

zimaDzieci powinny przyzwyczajać się do niskich temperatur już od pierwszych tygodni życia. Hartowanie i oswajanie z zimnym, świeżym powietrzem to najlepszy sposób na odporność, a zarazem świetna recepta na zachowanie zdrowia w naszym klimacie.

Kwadrans
Dla zdrowia dziecka i wzmacniania jego naturalnej odporności ważne jest, aby wychodziło z domu przy każdej, oczywiście mieszczącej się w granicach rozsądku, temperaturze. Poza dawką świeżego powietrza układ odpornościowy dziecka styka się z drobnoustrojami i uczy się na nie reagować. Na spacerze maluch, który jeszcze nie chodzi, powinien mieć na sobie zawsze o jedną warstwę ubrania więcej niż opiekun. Gdy dziecko porusza się samodzielnie, trzeba je ubierać lżej niż siebie, ponieważ jest bardziej ruchliwe niż dorośli. Co do samych spacerów, nie muszą to być dalekie wyprawy, ale dwa – trzy razy dziennie powinniśmy poświęcić na spacer minimum kwadrans. Szczególnie mniejsze niemowlęta bardzo potrzebują powietrza i słońca, dlatego czekają nas częste wózkowe wyprawy.

Sprawność, siła, apetyt
Świeże powietrze jest czymś, co nie tylko zahartuje, ale i korzystnie wpłynie na apetyt i wiele dolegliwości malucha. Na pewno dla małych alergików korzystny jest klimat górski, podczas gdy las i olejki eteryczne sosny czy świerku mają dobry wpływ na dzieci podatne na infekcje układu oddechowego. W większych aglomeracjach zawsze możemy też udać się do parku lub za miasto. Jeżeli nasze dziecko właśnie zaczęło chodzić, należy pozwolić mu spacerować, choćby prowadząc je za rączkę. W czasie ruchu – inaczej niż podczas przejażdżki wózkiem – wzrasta jego tętno, usprawnia się krążenie krwi, a maluch nabiera sprawności i siły, które będą mu potrzebne do zdrowego przejścia niebezpiecznego okresu jesienno – zimowego.

Temperatura
Pamiętajmy, że cały czas temperatura utrzymywana w domu powinna zawierać się w granicach 19–22 stopni Celsjusza, ponieważ kiedy jest wyższa, w powietrzu jest mniej wilgoci, przez co śluzówki w buzi i nosku malca wysychają i nie są już tak skuteczną tarczą ochronną przeciwko mikroorganizmom. Wilgotność nie powinna spadać poniżej 40%. Warto zainwestować w dobry nawilżacz powietrza lub rozwieszać wilgotne ręczniki czy pranie na kaloryferach na noc. Należy codziennie wietrzyć mieszkanie, jesienią i zimą nawet do trzech razy dziennie po piętnaście minut, przy czym ostatni raz tuż przed położeniem dziecka spać. Wiosną i latem można, a czasem należy, w ogóle nie zamykać okna na noc.

Na cebulkę
Częstym błędem w sztuce opieki nad maluchem jest przesadne opatulanie go, w myśl zasady: lepiej przegrzać niż marznąć. Musimy zdać sobie sprawę z powagi sytuacji, jaką sami prokurujemy: niewłaściwa termoregulacja ciała sprzyja powstawaniu infekcji, a przecież tego właśnie chcemy uniknąć. Najlepiej więc ubierać malca na tak zwaną „cebulkę”, czyli warstwowo. Ubranka i bielizna powinny wzajemnie się uzupełniać i być wykonanymi z naturalnych włókien, aby skóra mogła oddychać. Dzięki temu łatwo można dostosować ubiór dziecka do panującej temperatury i jego stanu, a przy tym pomiędzy warstwami ubrań tworzy się izolacyjna warstwa powietrza, która pomaga w utrzymaniu stałej temperatury ciała.

Źródło: www.dziecko.onet.pl

Dodaj komentarz