Motywacja dzieci do nauki czytania
Pamiętam, że to właśnie w domu nauczyłam się czytać. Najpierw po bajki i baśnie sięgali moi rodzice, aby przed snem wprowadzać mnie w magiczny, kolorowy, pełen przygód świat. Później sama sięgałam po te książki, aby szukać w nich coraz więcej wrażeń i przygód. To w domu rodzice motywowali mnie do czytania, robiłam to nie tylko dla siebie, ale także i dla nich. Myślałam, że to jest naturalne, że każdy tak robi. Dopiero kilka lat temu kiedy rozpoczęłam wolontariat w Ośrodku Wychowawczym przekonałam się, że wcale tak nie jest.
Do Ośrodka trafiają dzieci zaniedbane, często z obniżoną sprawnością intelektualną, które już na starcie, dopiero rozpoczynając swoją drogę po wiedzę z góry skazane są przez innych na niepowodzenie. Każde z tych dzieci ma swoją historię, każde ma inną, ale problemy zawsze takie same.
Kiedy zajmowałam się grupą dziewczynek w młodszym wieku szkolnym widziałam, jakie braki mają w edukacji. Potrzebowałam trochę czasu, aby dowiedzieć się jak z nimi pracować, ?na każdego przecież działa coś innego?. Nie jest to opracowanie z książek, z referatów, ale wiem, że wystarczy naprawdę niewiele, żeby zauważyć wielkie efekty i tym właśnie chcę się z Wami podzielić.
Najważniejsze dla dzieci jest to, że chcemy z nimi być, wystarczy miłe słowo, ciepły uśmiech, drobny nawet gest w ich stronę i trochę cierpliwości. Pozwólmy dzieciom uczyć się także dla nas.
Rozpoczynając pracę z dzieckiem zacznijmy od naprawdę prostych rzeczy, nawet takich, które zostały już dawno opanowane, wracajmy do prostych ćwiczeń, aby pokazać dziecku jaką już drogę przeszło. Przecież na początku zawsze jest trudno. Nasz mały uczeń musi uświadomić sobie, że potrafi teraz zrobić to co jeszcze niedawno wydawało się dla niego barierą nie do pokonania.
Ważne jest także urozmaicenie zajęć i czasu przeznaczonego na naukę. Przez zabawę także można wiele się nauczyć. Wprowadzając miłą atmosferę ?przemycimy? dziecku pewne treści, które być może zapisane w zeszycie szybko zostałyby zapomniane. Pokażmy, że nauka może być przyjemna.
Jeżeli powiemy naszemu uczniowi, że musi umieć czytać bo będzie mu to kiedyś potrzebne, dziecko najprawdopodobniej i tak nie będzie wiedziało o co nam chodzi. Każdy sam musi się przekonać, że umiejętność czytania i pisania będzie mu potrzebna w praktyce. Można to osiągnąć przez naprawdę prosty sposób. Napiszmy ciekawy list do dziecka, niech sam spróbuje odczytać jego treść, a może będzie chciał nam odpowiedzieć na tę korespondencję, może napisze nam coś, o czym nie chce mówić. Można także zrobić listę zakupów i wybrać się z dzieckiem do sklepu, to ono będzie miało najważniejsze zadanie- musi włożyć do koszyka wszystko co znajduje się na liście i będzie nam potrzebne do wspólnego gotowania, pieczenia, przygotowania posiłku. Możemy także schować coś miłego albo słodkiego i zachęcić dziecko, żeby samo znalazło podarunek a my zostawmy w różnych miejscach wskazówki, które dziecko samo będzie chciało odczytać, by dzięki nim odnaleźć prezent od nas.
Aby zmotywować dziecko i wzbudzić w nim postawę twórczą stawiajmy przed nim zadania trudne, ale ciekawe. Zainteresujmy czymś dziecko, kupmy ładną książkę, ilustrowaną encyklopedię i zapytajmy o coś, poprośmy dziecko, żeby nam opowiedziało o tym co go zainteresowało. Dziecko, aby pochwalić się swoją wiedzą, będzie szukało odpowiedzi na nasze pytania, to dziecko, a nie my będzie teraz ekspertem. Kto wie, może nasze maleństwo zostanie kiedyś wielkim odkrywcą, albo badaczem?
Na koniec chyba najważniejsze, dajmy dziecku dobry przykład, pokażmy, że także czytamy, że się czymś interesujemy, że mamy na to czas. Dzieci chcą się upodobnić do osoby, którą lubią, szanują, do tego kto jest dla nich ważny. Bądźmy dla nich autorytetem, nie bójmy się tego, każdy potrzebuje kogoś, kto będzie dla niego wzorem, na kim będzie mógł się oprzeć.
Każde dziecko można zmotywować do nauki, trzeba tylko poszukać odpowiedniej formy.
