Jak wyspać się z maluszkiem
Przeciętne niemowlę przesypia około 14-16 godzin na dobę, natomiast dorosły człowiek, aby sprawnie funkcjonować, potrzebuje minimum 6 godzin snu. Skoro więc twój maleńki smyk śpi ponad dwa razy więcej od ciebie, to dlaczego ty chodzisz ciągle niedospana? Przyczyn jest wiele: maleństwo ciągle wisi przy piersi, budzi się co godzinę, marudzi, domaga się twojej uwagi i bliskości… Można jednak osiągnąć kompromis między zaspokajaniem potrzeb brzdąca, a dbałością o własny odpoczynek.
Postaw łóżeczko blisko siebie
Spanie razem z dzieckiem nie jest rozwiązaniem na dłuższą metę – gdy smyk skończy 3-4 miesiące powinien już sypiać we własnym łóżeczku. Dobrze, by stało ono w pobliżu twojego łóżka, żebyś – chcąc go nakarmić – nie musiała przemierzać całego pokoju. A gdy maleństwo będzie popłakiwać, możesz po prostu przełożyć rękę przez szczebelki. Gdy delikatnie pogłaszczesz je po główce, uspokoi się, a ty nie będziesz musiała do końca wybudzać się ze snu.
Poleguj razem z maluszkiem
Unikniesz chronicznego zmęczenia, jeżeli dostosujesz swój rytm dnia do rytmu dziecka. Maleństwo drzemie? W takim razie ty też się połóż. Jeśli nie będziesz mogła zasnąć, to chociaż leż chwilę z zamkniętymi oczami – w ten sposób także się trochę zregenerujesz.
Wprowadź rytuały
Pewne czynności wykonywane zawsze o tej samej porze i w ten sam sposób sprawiają, że niemowlę czuje się dobrze i bezpiecznie. Zarówno samo zasypianie, jak i poprzedzające je zabiegi toaletowe mogą stać się jednym z lubianych przez maluszka zwyczajów. Wieczorna kąpiel powinna odbywać się codziennie o tej samej porze. Po kąpieli musisz pomóc maleństwu w wyciszeniu się. Zasłoń okna, przygaś lampkę, włącz cichutko kołysanki. Natrzyj dziecko oliwką, robiąc mu przy tym masaż całego ciała. Potem usiądź wygodnie i nakarm maluszka. Jeśli karmisz malca butelką, zanim pójdziesz spać, przygotuj sobie odmierzoną ilość mleka w proszku, a w termosie lub podgrzewaczu zostaw odpowiednią ilość wody. Wtedy na pewno szybciej przygotujesz dziecku posiłek i nie zdąży się ono rozbudzić.
Rozpoznawaj oznaki senności
Niemowlęta ziewają, gdy są zmęczone. Wtulają główkę, kiedy trzyma się je na rękach, trą oczki, dotykają twarzy, łapią się za uszy, nie interesują się zabawkami. Obserwuj swoje dziecko, a kiedy zauważysz pierwsze oznaki senności, od razu zaczynaj wieczorne rytuały.
Włączaj tatusia w usypianie
Skorzystacie na tym wszyscy: ty będziesz miała szansę się wyspać, a on poczuje się potrzebny i wzmocni więź z dzieckiem. Dobrym pomysłem jest to, by wieczorna kąpiel maluszka należała do ojcowskich przywilejów. Abyś miała szansę przespać choć jedną całą noc w tygodniu, ustalcie z mężem, że np. w weekend to on wstaje w nocy do dziecka (ty wcześniej odciągnij pokarm z piersi, by mógł podać maleństwu butelkę). Taka taktyka może też pomóc w oduczeniu niemowlęcia nocnego marudzenia. Często dzieci budzą się nie dlatego, że są głodne albo coś im dolega, ale dlatego, że chcą poczuć bliskość mamy. Gdy podczas nocnych koncertów smyka parę razy pojawi się tata, a brzdąc zorientuje się, że płaczem nie przywoła mamy ani jej piersi, sam szybko zakończy nocne marudzenie (jeśli oczywiście nie miało ono żadnej poważnej i konkretnej przyczyny).
Nie wstydź się prosić o pomoc
Wiele mam chce udowodnić całemu światu, jak to – mimo nieustannej opieki nad dzieckiem – świetnie sobie radzą: i pranie mają zrobione, i obiad ugotowany… Pytanie tylko: jakim kosztem? Nie musisz wszystkiego robić sama. Powiedz, że jesteś zmęczona i jakiego rodzaju pomocy oczekujesz np. od męża, mamy czy teściowej.
Wystrzegaj się złych nawyków
Twój brzdąc najszybciej zasypia kołysany na rękach albo przy włączonym odkurzaczu? Nie stosuj takich metod usypiania, bo strzelasz gola do własnej bramki. Postaw na wieczorne rytuały, bądź konsekwentna w ich przestrzeganiu i uzbrój się w cierpliwość.
Źródło: www.mamdziecko.interia.pl
