Reklamy | 11 czerwca 2009 13:14   dodajdo

Reklama a otyłość u dzieci

Otyłość można definiować na wiele sposobów. Nie ma bowiem wyodrębnionych, ogólnie przyjętych kryteriów diagnostycznych. Najczęściej jednak uważa się ją za chorobę somatyczną, której objawem jest tusza, czyli nadmiar tłuszczu w ciele. W przypadku dzieci, otyłość diagnozuje się u tych, których masa ciała stanowi od 115 – 120% masy należnej, to znaczy takiej, jaką ma 50 %dzieci w danej populacji wiekowej w stosunku do obecnej wysokości ciała. W Polsce około 10%dzieci ma nadwagę. W obecnych czasach dzieci korzystają z mediów średnio przez około pięć i pół godziny dziennie, to więcej niż czas poświęcony na jakąkolwiek inną aktywność poza spaniem. Nawet przedszkolaki w wieku sześciu i mniej lat, spędzają tyle samo czasu przed monitorami i telewizorem, co bawiąc się na podwórku. Tymczasem w kierowanym do nich przekazie aż roi się od kampanii reklamowych, z których wiele promuje żywność taką, jak cukierki, słodkie napoje gazowane i rozmaite przekąski. Wielu badaczy zwróciło uwagę na fakt, że liczba przypadków otyłości wśród dzieci zaczęła wzrastać, odkąd nasilił się kierowany do nich, w postaci telewizyjnych programów rozrywkowych, programów telewizji kablowej, wideo, programów komputerowych i stron internetowych przekaz. W analizowanych reklamach, podobnie jak w badaniach z przed kilku lat, produktami najczęściej reklamowanymi dla dzieci były słodycze, a ich reklamy nierzadko informowały o tym, że są to wyroby bardzo zdrowe, zawierające witaminy, minerały, dostarczające energii czy mogące zastąpić normalny posiłek. Reklamy telewizyjne bardzo często ukazują postać dziecka w trakcie konsumowania reklamowanego produktu: słodyczy, soków i innych napojów, przekąsek. Spożywa ono je w domu, na podwórku, w trakcie wycieczki, podczas zabawy, zajadając łapczywie, szybko, oblizując się lub przesadnie rozkoszując jedzeniem. Reklamowe łakomczuchy dla zdobycia pożądanej rzeczy są skłonne nawet posunąć się do kłamstwa, wykorzystać sytuację dla własnych korzyści. Łakomstwo, które dawniej uważano za wadę, w reklamach ukazywane jest jako coś oczywistego. Dorośli i dzieci z łapczywością i przesadnym rozkoszowaniem zjadają różne „śmieci żywieniowe”. Reklamy mają wpływ na zmianę preferencji żywieniowych dzieci, które chętnie jedzą reklamowane chipsy, słodycze. Duży związek z reklamami ma również jedzenie między posiłkami oraz zbyt duża koncentracja na sprawach żywieniowych. Na [podstawie: Juszczyk S., Polewczyk I. (red.), Media wobec wielorakich potrzeb dziecka. Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2005. Braun-Gałkowska M. (red.), Reklama w telewizji polskiej. Biuro studiów i Analiz Senatu RP, Warszawa 1996. Łaciak B. (red.), Dziecko we współczesnej kulturze medialnej. Instytut Spraw Publicznych, Warszawa 2003. Izdebska J., Portrety dzieci w wybranych programach telewizyjnych. Trans Humana, Białystok 2006. Braum-Gałkowska M., Dzieci –odbiorcy reklam. „Wychowawca” , nr 7-8/2002

Dodaj komentarz