Rodzeństwo | 26 marca 2009 13:23   dodajdo

Intruz przybywa

Pod pewnymi względami zazdrość jest uczuciem pozytywnym: stanowi dowód na to, że dziecko nie chce stracić miłości rodziców.Siłą rzeczy drugie dziecko jest uważane przez pierworodne za intruza. Kogoś, z kim musi się dzielić, to znaczy oddać połowę tego, co ma: połowę mamy, taty, pieszczot, uwagi, przestrzeni... Sposób w jaki dziecko przeżywa nadchodzącą zmianę, w znacznym stopniu zależy od postępowania rodziców. Należy przedstawić każde posunięcie jako pozytywną nowość, a nie jako poświęcenie na rzecz tego drugiego. To waż wiec spróbujcie sprawić, by starsza pociecha nie odbierała młodszego dziecka jako kogoś, kto pozbawi ja przywilejów, odbierze uwagę mamy i taty oraz zabawki - nawet te od jakiegoś czasu porzucone. Zanim podejmiecie jakąkolwiek decyzję, która dotyczy Waszego dziecka, porozmawiajcie z nim. Nie znaczy to, ze ostateczne zdanie będzie należało do niego. Sam fakt wysłuchania go i wyjaśnienie waszych racji wystarczy, by nadchodząca zmiana nie stała się czymś narzuconym. Często zdarza się, ze dziecko, które uczestniczy w podejmowaniu decyzji, samo podpowiada nowe rozwiązania, które dorosłym nawet nie przyszłyby do głowy. "Pokój był bardzo mały. Mimo prób nie mogłem znaleźć miejsca ani na łóżeczko Marka, ani na kołyskę Bartka. Jedynym rozwiązaniem było postawienie kołyski w przedpokoju, który miał tylko 90 cm szerokości. Niepocieszony siedziałem na podłodze z centymetrem w ręku. Marek przyglądał mi się ze zdziwieniem. Później zaczął podskakiwać improwizując triumfalny taniec, krzycząc "Mam pomysł, mam pomysł!". Czekałem na najgorsze. "Łóżko piętrowe tato - to takie proste, zamiast dolnego łóżka postawimy kołyskę, ja ponieważ jestem duży, będę spał na górze". Czasami zdarza się, ze rodzice postępowali zgodnie z radami innych. Rozpieszczali dziecko i zapewniali je o swojej miłości, a ono nadal nie chce dzidziusia. I mówi to bez cienia wstydu: "Nie chcę go! Wyrzuć go!" Wtedy kusi rodziców, żeby powiedzieć: "Tak się nie mówi. To Twój braciszek i powinieneś go kochać". Lecz dobrze wiadomo, ze mówiąc tak, można tylko powiększyć niechęć starszego dziecka do nowego przybysza. Spróbujcie okazać sympatię i zrozumienie wobec tych uczuć. Jeśli nie poddacie się niepokojom, to przy odrobienie poczucia humoru i dystansu zdołacie przekonać starsze dziecko, że znajduje się w korzystnej sytuacji. Na podstawie: N. Laniado, Zazdrosne dzieci.

Dodaj komentarz