Rówieśnicy | 13 grudnia 2008 13:30   dodajdo

Nikt mnie nie lubi

Brak akceptacji ze strony otoczenia to dla każdego przykre doświadczenie. Często stoją za tym różne rodzicielskie zaniedbania i niedopatrzenia dotyczące społecznego treningu dziecka. Na ogół najbardziej nielubiane przez rówieśników są dzieci albo skrajnie egocentryczne, albo skrajnie uległe. Te pierwsze nie potrafią dzielić się z innymi, poświęcać dla innych, nie czują solidarności grupowej. Są nadmiernie zależne emocjonalnie od starszych - ich lojalność związana jest z dorosłymi, przez co często grzeszą brakiem lojalności wobec kolegów. To nadmierne emocjonalne uzależnienie dziecka od rodziców jest natychmiast wyczuwane i wykorzystywane przez rówieśników. Takie dziecko nie cieszy się ani uznaniem, ani zaufaniem ze strony grupy, przez co nie może się stać jej prawdziwym członkiem. Skazane jest wiec na stanie z boku. Często z towarzyskimi porażkami dziecka idzie w parze zaniedbanie dotyczące jego sprawności ruchowej. Zbyt długo trzymane pod kloszem, blisko mamy, przestraszone światem, nie miało wielu okazji, by ćwiczyć się w różnych sprawnościach, sprawdzać swe możliwości w trudnych sytuacjach, doświadczać ryzyka. Pozbawione ruchu, izolowane od dzieci, próbuje radzić sobie z lękiem i niską samooceną poprzez nadmierne jedzenie. Objada się słodyczami, a to z kolei prowadzi do nadwagi, która ogranicza jego sprawność ruchową i odbiera mu szansę na dorównanie kolegom. W grupie nielubianych spotykamy często dzieci złośliwe, marudzące, narzekające, które w taki właśnie sposób próbują walczyć z odrzuceniem, pogarszają tylko swoją sytuację w grupie. Drugą kategorię dzieci nielubianych stanowią te nadmiernie uległe, dzieci bez granic, stające się łatwymi ofiarami grupy. Nie potrafią one, nie znajdują wewnętrznej siły, by się obronić, nie zgodzić, przeciwstawić, a przecież w każdej grupie są inne dzieci, które chętnie taką słabość wykorzystują. Niezdolność do stawiania granic ma głębokie korzenie i jest związane z tym, w jaki sposób rodzice wyrażają miłość do dziecka. Grupy rówieśnicze mają tę okropną potrzebę znajdowania sobie kozła ofiarnego, kogoś na kogo wszystko można zwalić, kto nosi winy innych i za nich cierpi. Co mogą zrobić rodzice? Najważniejsze to dawać dziecku, stosownie do jego wieku, jak najwięcej okazji do kontaktów z innymi dziećmi. Często bywa tak, że rodzice nielubianych dzieci także są nielubiani przez rówieśników. Rodzice ci nie nauczyli się żyć wśród ludzi i w związku z tym nie potrafią przekazać swym dzieciom naturalnych, prostych i oczywistych sposobów na udane funkcjonowanie w grupie, przy zachowaniu autonomii i szacunku innych. Kiedy dziecko żali się, ze jest nielubiane w przedszkolu, szkole, na podwórku, rodzice powinni - jak zawsze, gdy dzieci są w kłopocie - spojrzeć na siebie, by zobaczyć jak swoim postępowaniem, sposobem bycia, życia i kontaktowania się z dzieckiem przyczyniają się do tych jego kłopotów. Skarga dziecka, ze n ikt go nie lubi powinna być dla rodziców sygnałem alarmującym, skłaniającym do podjęcia zdecydowanych kroków. Wystrzegać się należy komentarza w rodzaju: nie martw się, nie rób sobie nic z tego, bo ci inni to nic nie warci idioci. Mówiąc tak tylko dodajemy oliwy do ognia. Znacznie lepiej szukać pomocy w poradniach, pamiętając, ze pracę na rzecz zmiany zacząć powinniśmy od siebie. Na podstawie: W. Eichelberger, "O co pytają dzieci? O miłości i wychowaniu."

Dodaj komentarz