Wychowanie dziecka | 15 maja 2009 13:38   dodajdo

Mamo! Tato! Apel Twojego dziecka

Apel Twojego Dziecka był pisany z myślą o wszystkich dzieciach, nie tylko o dzieciach prawidłowo rozwijających się, ale też o dzieciach nie nadążających za nimi. Tekst anonimowy dotarł do Polski ze Stanów Zjednoczonych. NIE psuj mnie. Dobrze wiem, ze nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony. NIE bój się stanowczości. Właśnie tego potrzebuję - poczucia bezpieczeństwa. NIE bagatelizuj moich złych nawyków. Tylko Ty możesz pomóc mi zwalczyć zło, póki jest to jeszcze w ogóle możliwe. NIE rób ze mnie większego dziecka niż jestem. To sprawia, że przyjmuję postawę głupio dorosłą. NIE zwracaj mi uwagi przy innych ludziach, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. O wiele bardziej przejmuję się tym, co mówisz, jeśli rozmawiamy w cztery oczy. NIE chroń mnie przed konsekwencjami. Czasami bobrze jest nauczyć się rzeczy bolesnych i nieprzyjemnych. NIE wmawiaj mi, że błędy, które popełniam są grzechem. To zagraża mojemu poczuciu wartości. NIE przejmuj się za bardzo, gdy mówię, że Cię nienawidzę. To nie Ty jesteś moim wrogiem, lecz Twoja miażdżąca nade mną przewaga. NIE zwracaj uwagi na moje drobne dolegliwości. Czasami wykorzystuję je, by przyciągnąć Twoja uwagę. NIE zrzędź. W przeciwnym razie muszę się przed Tobą bronić i w ogóle przestaje słyszeć, co do mnie mówisz. NIE dawaj mi obietnic bez pokrycia. Czuję się przeraźliwie stłamszony, kiedy nic z nich nie wynika. NIE zapominaj, ze jeszcze trudno mi jest precyzyjnie wyrazić myśli. To dla tego nie zawsze się rozumiemy. NIE sprawdzaj z uporem maniaka mojej uczciwości. Zbyt łatwo pojawiający się u mnie z rożnych powodów strach zmusza mnie do kłamstwa. NIE bądź niekonsekwentny. To mnie ogłupia i wtedy tracę całą moja wiarę w Ciebie. NIE odtrącaj mnie, gdy zadręczam Cię pytaniami, bo wtedy może się okazać, ze zamiast prosić Cię o wyjaśnienia, poszukam ich gdzie indziej. NIE wmawiaj mi, ze moje lęki są głupie. One po prostu są. NIE rób z siebie nieskazitelnego ideału, bo nim nie jesteś. Prawda na Twój temat byłaby dla mnie w przyszłości nie do zniesienia, gdyby wszystko wyszło na jaw. NIE wyobrażaj sobie iż przepraszając mnie, stracisz autorytet. Za uczciwą grę umiem podziękować dobrocią i miłością, o jakiej nawet Ci się nie śniło. NIE zapominaj, że uwielbiam wszelkiego rodzaju eksperymenty. Nie karć mnie za nie. To po prostu mój sposób na życie, więc przymknij na to oczy. Pozwól mi gromadzić własne doświadczenia i być z siebie zadowolonym. NIE bądź ślepy i przyznaj, ze ja też rosnę. Wiem jak trudno dotrzymać mi kroku w tym galopie, ale zrób co możesz, żeby nam się to udało. NIE bój się miłości. Nigdy!!!

Komentarze

  1. kruszyzna napisał(a) :

    Tak to już jakoś jest, że przy pierwszym dziecku rodzic chce być rodzicem idealnym. Przy drugim i każdym kolejnym jest już tylko racjonalistą. Wskazówki jak najbardziej słuszne. Myślę jednak, że osoba obdarzona odpowiednią dawką empatii i wyczucia stosuje je odruchowo, zupełnie nieświadomie i nie musi się ich uczyć.

  2. ja napisał(a) :

    Przypuszczam, że te słowa nie są anonimowe. Przynajmniej częśc z tych postulatów sformułował nasz Janucz Korczak!

Dodaj komentarz