Wychowanie dziecka | 19 października 2008 9:55   dodajdo

Relacje między matką a dzieckiem

Bez względu na to, jak hojnie wyposażona byłaby matka w macierzyńskie talenty, stosunki między nią a dzieckiem nie zawsze będą układać się gładko. Na szczęście jednak problemy, jakie się pojawią, nie są nie do przewidzenia. Przy rozmaitych różnicach indywidualnych rozwój dziecka rządzi się określonymi prawidłowościami. Zmiany zachowania, nawet w tak skomplikowanej dziedzinie, jak relacje między matką a dzieckiem, układają się w pewne wzory i dają się przewidywać. Zrozumienie tego faktu może być pomocne, gdy w zachowaniu dziecka pojawią się jakieś niepokojące lub niepożądane, choć zupełnie naturalne przesilenia. Łatwiej będzie znieść Wam ten opór i bunt z jego strony, wiedząc, ze jest to typowe dla danego wieku.

Dwa lata
- Jacek, chodź do mnie – mówi mama. Jacek posłusznie człapie ku niej i siada jej na kolanach. Sześć miesięcy wcześniej w podobnej sytuacji Jacek albo natychmiast pobiegłby w przeciwnym kierunku, albo krzyknąłby “nie” i stał beż ruchu. Na podstawie obserwacji dzieci osiemnastomiesięcznych stwierdzono, że na ogół nie słuchają one poleceń i bywają oporne. Przeciętny dwulatek natomiast słucha chętnie i nawet znajduje w tym przyjemność. Jeżeli więc zachowacie spokój wobec buntowniczej natury Waszego półtorarocznego dziecka – zostaniecie nagrodzeni jego posłusznym zachowaniem w wieku dwóch lat.

Dwa i pół roku
- Ja sam – awanturuje się dziecko, gdy matka, chcąc jak najszybciej uporać się z porannymi obowiązkami, próbuje go ubrać. Jeżeli jednak uległaby i zostawiła go samemu sobie, zaraz rozległoby się “Mama ubierz”. Gdy w takiej sytuacji matka przychodzi z odsieczą, a w pobliżu znajduje się jeszcze ojciec, życzenie dziecka zmieni się: “Mama idź. Tata ubierze”. W tym wieku dziecko bowiem żyje w świecie przeciwieństw. Dziecko przerzuca się ze skrajności w skrajność. Nie potrafi wybrać, gdyż pragnie wszystkiego na raz. Jeżeli natomiast nie daje mu się wyboru, ono natychmiast tworzy sobie alternatywę. Zadaniem matki jest więc prowadzić dziecko pewną ręką: upraszczać czynności dnia codziennego; nie dawać zbyt wielu wyborów; ukierunkować zajęcia. A przede wszystkim należy unikać zadawania pytań, na które dziecko może odpowiedzieć “nie”, takich jak: “Czy chcesz iść na spacer?”. Lepiej zapytać: “Chcesz iść na podwórko czy na spacer?”. Każda matka musi pamiętać, że dziecko w tym wieku pokazuje się jej ze swojej najlepszej jak i najgorszej strony. Przed nią najchętniej popisuje się swoimi nowo nabytymi umiejętnościami (których często później, w obecności innych nie potrafi powtórzyć). Lecz zarazem przy niej jest najbardziej kapryśne.

Dwa i pół do trzech lat
W drugiej ołowie drugiego roku życia wiele dzieci przechodzi przez dziwny okres., w którym wydają się pragnąć powrotu do okresu niemowlęctwa. Chcą, aby matka traktowała je jak malutkie dziecko. Matka powinna zrozumieć tę potrzebę, zanim nastąpi ostateczne rozstanie z tym okresem. Nie wolno karać dziecka, zawstydzać, ani wyśmiewać. Nie zawsze należy to zachowania przypisywać pojawieniu się nowego członka w rodzinie (jeżeli taka sytuacja miała miejsce). Nie należy się także zamartwiać, ze dziecko “cofnęło się w rozwoju”.

Trzy lata
To wiek, w którym stosunki między matką a dzieckiem układają się dobrze, w sposób satysfakcjonujący dla obu stron.
Dla wielu dzieci jest to okres słowa “my” , a matka jest szczególnie pożądanym towarzystwem. W drugiej połowie trzeciego roku życia dzieci przechodzą do koncentracji na słowie “ja”. Dziecko trzyletnie nie tylko jest dla matki przyjacielem, ale i łatwiej daje sobą kierować. Nie jest też rozdzielane sprzecznościami i potrafi podjąć decyzję. Trzylatek potrafi już słuchać argumentacji. Jeżeli trafi mu ona do przekonania, zdarza się, że robi rzeczy, których nie lubi.

Trzy i pół roku
W tym wieku dzieci przechodzą przez krótki okres, podczas którego są nie tylko niepewne pod względem motorycznym – potykają się i jąkają – ale odczuwają także brak pewności i bezpieczeństwa w sferze uczuciowej. Boją się, ze nikt ich nie kocha. Domagają się specjalnej uwagi i otuchy. Żądają od rodziców okazywania miłości i przywiązania. Jest to normalny etap rozwoju psychicznego dziecka. To nie rodzice go spowodowali i nie oni muszą to leczyć, zrobi to sama natura w odpowiednim czasie.

Cztery lata
Wiek czterech lat określa się jako “nie do opanowania”. Dziecko zdaje się odczuwać przemożny pęd do sprzeciwiania się wszelkim zasadom. Czterolatek buntuje się i uwielbia to. Pięciolatek jest już posłuszny i znajduje w tym wielkie upodobanie. Jaki sposób postępowania przyjmiecie, zależy od Was, ale nie bierzcie sobie buntowniczości czterolatka zbytnio do serca.

Pięć do sześciu lat
Pięciolatki charakteryzują się wielkim posłuszeństwem, przyjacielskim nastawieniem, skłonnością do pomagania oraz uważnym wykonywaniem wszystkich poleceń. Kiedy dziecko ma sześć lat sytuacja często się zmienia. Maluch chce być na pierwszym miejscu, mieć wszystkiego najwięcej, być najbardziej kochany. Sześciolatek nie tylko rywalizuje z matką, ale jest wobec niej skrajnie nieposłuszny. Dziecko w tym wieku wyładowuje na matce swoje złe humory i o wszystko ją obwinia. Sześć lat to wiek gwałtownych i często sprzecznych ze sobą uczuć. Jego nieposłuszeństwo może oznaczać, że jest zmęczony i nic mu nie wychodzi, ze próbuje rozwinąć skrzydła. Jest to zachowanie jak najbardziej naturalne, które od matki wymaga niezwykłej cierpliwości i konsekwencji w zachowaniu.

Siedem lat
Niezwykle często siedmiolatek czuje, że wszystko się przeciw niemu przysięgło i wszyscy źle się do niego odnoszą. Dzieci w tym wieku reagują na kłopoty z agresją zamykając się w sobie i użalając nad sobą. Najbardziej zaś gorzkie skargi padają na rodziców. Trzeba ze zrozumieniem podejść do tych depresyjnych nastrojów i nie wolno się z nich naśmiewać. Z drugiej jednak strony, nie należ rozmaitych skarg i żalów brać zbyt poważnie. Zły humor przeminie – mogę to zagwarantować.

Osiem lat
Dziecko w tym czasie może matkę zamęczyć, tak wielka jest u niego potrzeba więzi.To ogromne pragnienie bliskości prowadzi do niemal zupełnego “złączenia się” z matką. Jest to normalny etap rozwoju i nie ma powodów do obaw. U wielu dzieci tak manifestuje się pierwsza głęboka potrzeba więzi z drugim człowiekiem. Jeżeli się ją zaspokoi, to stworzy się solidny fundament dla udanych stosunków z innymi ludźmi w przyszłości.

Dziewięć lat
Około dziewiątych urodzin , nadchodzi moment, w którym przyjaciel staje się ważniejszy od matki, przynajmniej jako kompan. Jest to oznaka normalnego rozwoju – dziecko nie może przecież być uzależnione od matki przez całe życie. Zazwyczaj jest to największy wstrząs dla matek, które nie zdając sobie z tego sprawy, przyzwyczaiły się odgrywać w życiu własnego dziecka rolę gwiazdy. Większość kłopotów, które matki mają ze swymi dziewięcioletnimi dziećmi, bierze się stąd, że wydają im zbyt wiele poleceń, w dalszym ciągu nalegając na absolutne posłuszeństwo. Jeżeli dajecie swojemu dziewięciolatkowi zbyt wiele rozkazów, a on się buntuje, zastanówcie się najpierw, czy wszystkie one są naprawdę konieczne – czy też może służą przekonaniu siebie samych i dziecka, że ciągle jeszcze jesteście górą.

Dziesięć lat
Dzieci w tym wieku akceptują w pełni mamę i tatę, a wydawane przez nich polecenia traktują jako naturalne prawa życia. Dziesięć lat to doskonały okres, jeżeli chodzi o relacje między matką a dzieckiem. Jest posłuszny i na pierwszy rzut oka wydaje się, ze byłoby dobrze, gdyby taki pozostał. Naprawdę jednak nie powinno się tego pragnąć. Nie należy bowiem wymagać od nastolatków, aby bez reszty podporządkowały się matce.

Dorastający młody człowiek, jeżeli ma wyrosnąć na odpowiedzialnego dorosłego, musi nauczyć się myśleć samodzielnie, a to znaczy, że musi opuścić obszar, na którym kieruje się jedynie tym, co “mama powiedziała”.

Na podstawie:
Frances L. Ilg, Louise Bates Ames, Sidney M. Baker, Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat

Komentarze

  1. Kasia - Psycholog Warszawa napisał(a) :

    Witam,
    Ważnym momentem we wzajemnych relacjach miedzy matką a dzieckiem jest okres 1,5 – 2,5 roku życia dziecka. Przechodzą one w tym czasie coś co można nazwać “buntem 2-latka”. Jak sobie z tym radzić by nie zaburzyć wzajemnych relacji piszę na łamach swojego bloga. Zapraszam do lektury

    http://razempsycholog.pl/blog/wpis/dzieci/maly-zlosnik-jak-pomoc-sobie-i-dziecku.html

Dodaj komentarz