Zdrowie | 22 listopada 2013 16:29   dodajdo

Z dzieckiem do szpitala

naturalnieWysoka gorączka, badania, wyniki, szybka reakcja lekarzy, pakowanie torby i późnym wieczorem jedziemy do szpitala. Mąż siedzi za kierownicą, trzymiesięczny syn śpi niczego nieświadomy, a ja czuję niesamowity strach, bezradność i panikę, które mieszają się z poczuciem winy i pytaniem, czy mogłam coś zrobić, żeby do tego nie doszło? Teraz już wiem, że nie mogłam i mimo iż od naszego pobytu w szpitalu minęło kilka miesięcy, kiedy tylko o tym pomyślę czuję dokładnie ten sam strach o moje maleństwo i łzy w oczach. Nigdy wcześniej tak bardzo się nie bałam jak tamtej nocy, kiedy okazało się, że mój kilkumiesięczny syn będzie hospitalizowany. Okazało się, że po kilku dniach podawania antybiotyku mogliśmy wrócić do domu. Moja mała Rybka już po pierwszej dawce leku przestała gorączkować i z uśmiechem śledziła szpitalne życie. Czasami odnosiłam wrażenie, że syn ma wszystko czego potrzebuje do szczęścia. Byłam z nim cały czas, wszyscy go zabawiali, odwiedzali, zasypiał i budził się w moich ramionach przy swojej maskotce przykryty swoim kocykiem, starałam się dostosować podawanie antybiotyku do jego pory snu i karmienia, które znał. Był z mamą. Mieliśmy mnóstwo szczęścia w nieszczęściu, że trafiliśmy do szpitala dziecięcego pod opiekę wspaniałych lekarzy i cudownych pielęgniarek. Poznałam też innych rodziców, którzy byli w szpitalu wraz ze swoimi Skarbami. Część z nich spędziła tam dni dni, inni ponad miesiąc, niektórzy na oddziale spędzili połowę życia swoich maluchów. Napatrzyłam się na cierpienie dzieci i ich opiekunów, na łzy, płacz i krzyki, ale nigdzie nie widziałam równie dużo miłości, cierpliwości i nadziei co tam. I mimo, że teraz ze spokojem potrafię o tym wspominać, to długo nie umiałam o tym mówić. Chciałabym w kilku następnych artykułach podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami i przemyśleniami o tym co trzeba mieć ze sobą w szpitalu, jakie zasady panują na oddziałach dziecięcych, o czym warto pamiętać i co może ułatwić nam pobyt w szpitalu z dzieckiem w każdym wieku. Chciałabym, abyście podzielili się swoimi radami z tymi, którzy być może teraz spoglądają na swoje dzieci śpiące w szpitalnych łóżeczkach, potrzebując wsparcia i zrozumienia tych, którzy mogą powiedzieć "wiem co czujesz". Nawet nie wiecie jakie to jest ważne.

Dodaj komentarz